Archiwum Polityki

Trzeci Syn

Nie religie i ideologie były motorem dziejów, nie bunt „wyklętego ludu ziemi” ani walka o kurczące się zasoby żywności. Najważniejsza była demografia.

Historię napędza wyż młodych, który powstaje w społeczeństwach, gdzie młodzież w wieku 14–24 lata stanowi co najmniej 20 proc. ludności lub w których dzieci do lat 15 stanowią 30 proc. społeczeństwa. Tak twierdzi profesor berlińskiego Wolnego Uniwersytetu, badacz historii ludobójstw Gunnar Heinsohn, autor bestselleru „Synowie i potęga. Narastający terror i upadek narodów”.

To oni, trzeci i dalsi synowie, wyłączeni od dziedziczenia, pozbawieni uznania i szans awansu, stają się motorem historii.

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Świat; s. 48
Reklama