Archiwum Polityki

Szybciej zamknąć tę pętlę

Samotny rejs dookoła świata jest marzeniem każdego żeglarza. Kilku Polakom już się udało. Pod koniec stycznia kapitan Roman Paszke spróbuje pobić nowy rekord.

To nie Ferdynand Magellan, ale Juliusz Verne rozpalił głowy. W powieści z 1872 r. wyprawił dookoła świata – chodziło o honorowy zakład – angielskiego dżentelmena Fogga z wiernym służącym Passepartout i depczącym im po piętach policjantem Foksem. Podróżowali rozmaitymi środkami lokomocji – w tym wodnymi. „W 80 dni dookoła świata” było filmowane, wystawiano je na scenie. Próbowano także pobić rekord wymyślony przez pisarza. W tym celu powstała nawet organizacja Jules Verne Trophy, która opracowała proste zasady: płynie się samotnie bez zawijania do portów i pomocy z zewnątrz.

Polityka 3.2007 (2588) z dnia 20.01.2007; Ludzie; s. 87
Reklama