Archiwum Polityki

Naprzód, przodkowie!

Z tradycją w biznesie jest jak z arystokratycznym tytułem przekazywanym z pokolenia na pokolenie – niby nic nie daje, a jednak robi wrażenie. Dlatego kto może, szuka dziś wsparcia antenatów. W polskiej gospodarce nie brakuje prawdziwych arystokratów. Czasem jednak genealogia bywa naciągana.

Jan Jabłkowski majowy poniedziałek 1950 r. pamięta jak przez mgłę. Nic dziwnego, miał wtedy kilka lat. We wspomnieniach pozostało mu kilka obrazów. Jak jeździł na małym rowerku po holu Domu Towarowego Bracia Jabłkowscy i jak wkroczyła ekipa groźnie wyglądających mężczyzn. Byli w długich płaszczach. Przestraszył się. Reszty po latach dowiedział się od ojca. 15 maja 1950 r. tzw. bitwa o handel wkraczała w decydującą fazę. Rozgrywał się kolejny akt dramatu spółki akcyjnej Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy, która przez blisko siedemdziesiąt lat wryła się w handlowy pejzaż Warszawy.

Polityka 51.2005 (2535) z dnia 24.12.2005; Gospodarka; s. 50