Archiwum Polityki

Chorwacja: Klątwa Zvonimira

Chorwackie legendy nie są tak znane w świecie jak choćby serbskie (np. wokół bitwy na Kosowym Polu w 1389 r.), ale mają szczególny śródziemnomorski klimat, którego nie znajdzie się w podaniach innych słowiańskich narodów.

Do najsławniejszych legend chorwackich należy ta o Białej Chorwacji, czyli praojczyźnie Chorwatów, którzy we wczesnym średniowieczu mieli zamieszkiwać ziemie na północ od Karpat, czyli na terytorium dzisiejszej Polski (ze stolicą w Krakowie!). Według tej wersji św. Wojciech był potomkiem Białych Chorwatów. Wprawdzie historycy zgadzają się co do tego, że Chorwaci przyszli na Bałkany z północy, ale owa mityczna Biała Chorwacja cały czas pozostaje w sferze narodowych legend i niedopowiedzeń. Bywa określana mianem chorwackiej Atlantydy.

Przez wieki Chorwacja – podobnie jak inne kraje regionu – wielokrotnie przechodziła z rąk do rąk. Okresy niezależności tego kraju były naprawdę nieliczne i krótkie. Lud ukuł legendę, która ów stan rzeczy tłumaczyła klątwą, rzuconą na naród przez średniowiecznego króla Zvonimira. Władca ów, gorąco popierający ideę wysłania chorwackiego rycerstwa na pierwszą wojnę krzyżową, został zgładzony przez rodaków – przeciwników krucjat. Umierający Zvonimir rzucił na Chorwatów przekleństwo: Długo nie będziecie mieli władcy wywodzącego się spośród was. I ponure proroctwo króla stało się faktem na dziewięć wieków.

Większość legend wywodzi się znad Adriatyku, szczególnie zaś z miast Dalmacji, gdzie nie tylko je opowiadano, ale i wyśpiewywano w klapach, chóralnych pieśniach przypominających neapolitańskie kantyleny. Miastem-kopalnią legend jest Dubrownik, którego patronowi – św. Błażejowi – mieszkańcy Raguzy (dawne określenie Dubrownika) zawdzięczają bardzo wiele. Błażej był biskupem armeńskiej Sebasty za czasów cesarza Dioklecjana – jak wielu wczesnych chrześcijan poniósł męczeńską śmierć za wiarę. Siedem wieków później pojawił się w Dubrowniku i ostrzegł tamtejszego proboszcza Stojka, że Wenecjanie, którzy podpłynęli do pobliskiej wyspy Lokrum, zamierzają w nocy napaść na miasto.

Polityka 30.2003 (2411) z dnia 26.07.2003; Półprzewodnik Polityki; s. 86
Reklama