Archiwum Polityki

Szczerze byle nie o Millerze

Notowania SLD gwałtownie spadają. Działacze Sojuszu coraz częściej mówią, że ich ugrupowanie dla kraju i Unii Europejskiej zrobiło już dosyć i po czerwcowym referendum musi wreszcie zacząć ratować się przed upadkiem. Koncepcja nowego rozdania ma jednak istotny mankament: trzeba by zmienić premiera.

Na jednym z ostatnich posiedzeń Sejmu posłowie SLD przekazywali sobie z rąk do rąk kartkę z wynikami przeprowadzonego przez Demoskop badania poparcia społeczeństwa dla partii politycznych i patrzyli na nią z niedowierzaniem. W żadnych sondażach dotąd SLD nie wypadło tak źle: dostało tylko 22 proc. wskazań – blisko połowę tego, co w ostatnich wyborach parlamentarnych. Nigdy dotąd ugrupowania opozycyjne nie deptały tak bardzo po piętach Sojuszowi – tym razem PiS dostał zaledwie o jeden procent wskazań mniej niż SLD, a Samoobrona – tylko o dwa procent mniej.

Polityka 19.2003 (2400) z dnia 10.05.2003; Kraj; s. 24
Reklama