Archiwum Polityki

Pikus to Wołodin

Nasz artykuł o zabitym w bitwie z policją w Magdalence białoruskim bandycie („Poufne źródło informacji” – Polityka 14), który kilka lat wcześniej pod nazwiskiem Aleksander Wołodin współpracował w Gorzowie Wlkp. z policją i prokuraturą, spowodował szybkie reakcje. Natychmiast zdementowano, że Pikus nigdy nie był oficjalnym tajnym agentem organów ścigania. To próba skierowania całej sprawy na ślepy tor, bowiem ani razu nie użyliśmy określenia tajny agent ani płatny informator (temu też na wszelki wypadek zaprzeczano).

Polityka 15.2003 (2396) z dnia 12.04.2003; Ludzie i wydarzenia; s. 14