Archiwum Polityki

Złote kolce

Na mistrzostwach Europy w 1958 r. w Sztokholmie Polacy zdobyli 8 złotych medali, 2 srebrne i 2 brązowe. Bohaterem mistrzostw był Zdzisław Krzyszkowiak. Wygrał biegi na 5 i 10 km. Jerzy Chromik zwyciężył na 3 km z przeszkodami, a Kazimierz Zimny zdobył srebrny medal na 5 km. Zaczęto mówić o wielkim zwycięstwie polskiej szkoły biegów. O szkole Jana Mulaka.

Pół wieku temu nie było w lekkoatletyce żadnych mityngów czy Grand Prix, w których dziś walczy się o sztaby złota. Odbywały się za to mecze międzypaństwowe. Reprezentacja wystawiała po dwóch zawodników w każdej konkurencji, walczono o honor i punkty, których łączna suma dawała zwycięstwo. Aby wygrywać, trzeba było mieć dobrych lekkoatletów w biegach, skokach i rzutach. Na takie dwudniowe zmagania przychodziły tłumy widzów. W sierpniu 1958 r. na Stadion X-lecia w Warszawie na lekkoatletyczny mecz Polska–USA przyszło niemal 100 tys.

Polityka 15.2003 (2396) z dnia 12.04.2003; Społeczeństwo; s. 96