Archiwum Polityki

Gwiazdy bez orbit

Markę teatru zawsze budowały jego etatowe gwiazdy. Dziś – im większa gwiazda, tym rzadziej bywa w teatrze. Przynajmniej w tym, w którym jest na etacie.

Co oznacza bycie gwiazdą w teatrze dziś, kiedy, jak ujął to Jerzy Radziwiłowicz, aktorzy „przywrócili temu zawodowi to, co jest jego istotą, zrywając różne posłannictwa i ciężary, które na nim ciążyły”?

– Nie mamy klasycznego rynku, którym rządzą sprawdzone kryteria – zauważa Marek Kondrat. Festiwal Gwiazd w Międzyzdrojach, czyli rodzimy erzac czegoś światowego, skupia „artystów” w większości mi nie znanych.

Polityka 21.2005 (2505) z dnia 28.05.2005; Kultura; s. 76
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >