Archiwum Polityki

Kim kiwa głowicą

Co zrobić z szaleńcem grożącym bombą? Trzeba negocjować, a gdy to nie pomoże, obezwładnić. Negocjacje jednak nie skutkują, a obezwładnić, nie wiadomo jak. Taki problem ma USA z Koreą Północną, która może wkrótce zostać kolejnym państwem oficjalnie posiadającym broń nuklearną.

10 lutego br. reżim w Phenianie ogłosił, że zbudował już broń atomową. Wywiad amerykański podejrzewał to od dłuższego czasu – arsenał północnokoreański szacowano na jedną lub dwie bomby – a szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Mohammad El Baradei powiedział niedawno, że zapasy materiałów rozszczepialnych pozwalają północnym Koreańczykom na produkcję około sześciu bomb. Na początku maja zdjęcia satelitarne Pentagonu ukazały prawdopodobne przygotowania do pierwszej próby z bronią nuklearną – wskazuje na to krzątanina w rejonie tajemniczych tuneli koło miejscowości Kiljdżu i wzniesiona nieco dalej trybuna dla Kim Dzong Ila, który ma test obserwować.

Polityka 20.2005 (2504) z dnia 21.05.2005; Świat; s. 50
Reklama