Archiwum Polityki

Czas Benedykta

Wybór Josepha Ratzingera na papieża oznacza, że na konklawe wygrały teologia, Europa i dziedzictwo Jana Pawła II. To będzie kolejny niezwykły pontyfikat.

Jak na „wielkiego inkwizytora” papież Ratzinger zaczął spokojnie i łagodnie. Tysiące dziennikarzy w Auli Pawła VI rzucił niemal na kolana. Bili mu brawo, jak tłumy na niedzielnej inauguracji. Radykałowie wszelkich odcieni na razie musieli zwinąć transparenty kontestacji. Niemiecki owczarek okazał się łagodnym spanielem.

Coś mi się zdaje, że to nie tylko sztuczka pod media. To zapowiedź zmian, jakie z dnia na dzień przechodzi kardynał obrany papieżem. Będą dalsze.

Polityka 17.2005 (2501) z dnia 30.04.2005; Temat Tygodnia; s. 20