Archiwum Polityki

Kifaja!

Czy nadciąga wielka rewolucja demokratyczna na Bliskim Wschodzie? Zmiany bezsprzecznie widać, ale – jak to w świecie arabskim – inszallah, czyli jak Bóg da.

Nowy rok w regionie rozpoczął się od wyborów w Palestynie i Iraku, eksperyment demokratyczny przeprowadzili nawet Saudyjczycy – w pierwszych w historii królestwa częściowych wyborach lokalnych. Przez ponad miesiąc po śmierci byłego premiera Rafika Hariri Libańczycy okupowali stołeczne ulice domagając się w masowych manifestacjach niepodległości i końca syryjskiej dominacji. W Egipcie, po 24 latach sprawowania władzy, 76-letni prezydent Hosni Mubarak zapowiedział reformę konstytucyjną, która umożliwi wybranie prezydenta w powszechnych wyborach bezpośrednich.

Polityka 15.2005 (2499) z dnia 16.04.2005; Świat; s. 60