Archiwum Polityki

Trzy sprawy

Minie niedługo rok, jak Andrzej S., sławny psychoterapeuta, któremu za pomoc wdzięczne są setki ludzi w kraju, pozostaje w więzieniu bez aktu oskarżenia, a więc w sytuacji bezbronności zupełnej. Do warunkowego zwolnienia nie przyczynił się nawet obiektywnie niekwestionowany przez lekarzy zły stan zdrowia. Jego wyjście, do chwili procesu, nie groziłoby utrudnianiem śledztwa czy tak zwanymi matactwami. Żaden sąd nie odważy się jednak na uchylenie aresztowania, gdyż Andrzej S.

Polityka 14.2005 (2498) z dnia 09.04.2005; Stomma; s. 6
Reklama