Archiwum Polityki

Upadek Don Juana

Jan Kobylański – silny człowiek Polonii w Ameryce Łacińskiej – został obalony jednocześnie w Argentynie i w Polsce. To koniec, ale i początek problemów.

Podczas pierwszej podróży Krzysztofa Skubiszewskiego jako ministra spraw zagranicznych Trzeciej Rzeczypospolitej do Ameryki Łacińskiej, w 1991 r., w pobliżu ministra pojawił się niejaki Jan Kobylański – miejscowy działacz polonijny i zarazem człowiek zamożny. Patriota, w dodatku bogaty patriota, który ma silną pozycję w kraju zamieszkania (Urugwaj), to pozornie idealny kandydat na konsula honorowego RP.

Nasza dyplomacja poruszała się wówczas w Ameryce Łacińskiej trochę po omacku.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Kraj; s. 28