Archiwum Polityki

Prywatne miasto

Wśród pracowników Kopalni Węgla Brunatnego w Bełchatowie krąży dowcip: – Dlaczego gdzie indziej węgiel jest czarny, a u nas brunatny? – Bo w kopalni raz rządzą czerwoni, raz czarni. Przed oddaniem władzy prawicy lewica rzutem na taśmę obsadza swoimi wszystkie możliwe stanowiska.

Stenogram z podsłuchanej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego rozmowy posła Andrzeja Pęczaka, byłego barona łódzkiego SLD, z Krzysztofem Maciejem P., byłym posłem KPN, prawą ręką Marka Dochnala – lobbysty zaangażowanego w prywatyzację kilku firm z branży paliwowo-energetycznej:

„7 maja 2004, godz. 13.07.
Krzysztof P.: – Słuchaj, a Bełchatów jak masz tam opanowany?
Andrzej Pęczak: – Bełchatów? Można powiedzieć, że w kopalni jesteśmy my, czyli prezesem kopalni został człowiek, który jest mój.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Społeczeństwo; s. 80