Archiwum Polityki

Misja Kondom

Jest postrachem każdej ekipy telewizyjnej. Reporterzy, operatorzy, dźwiękowcy wciąż próbują go przechytrzyć. Podejmują różne środki ostrożności, dmuchają na zimne i nagle – w środku relacji – Gabriele Paolini wyrasta jak spod ziemi. We włoskiej telewizji od lat trwa irreality show.

Rzym, klinika Gemelli, godz. 20. Reporterka Tg5 podaje na żywo najświeższe informacje o stanie zdrowia papieża. Nagle za jej plecami wyrasta cudaczna postać: długie włosy, okulary, błazeński uśmiech i tabliczka z napisem: „www.gabrielepaolini.it”. Operator zacieśnia kadr, ale za plecami reporterki i tak widać poruszenie, ona sama traci wątek. Inicjatywę przejmuje intruz: – Homoseksualiści też solidaryzują się z papieżem. Kobieta przeszywa okularnika pełnym nienawiści spojrzeniem.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Społeczeństwo; s. 84