Archiwum Polityki

Czego nie wie red. Pitzke

Nasi czytelnicy co tydzień czytają tygodnik, niektórzy już kilkadziesiąt lat, ale chyba niewiele wiedzą o tym, jak się tygodnik przyrządza. I dobrze. Gazeta jest jak restauracja: nikogo nie interesuje, co dzieje się w kuchni, ważny jest rezultat. A ten to nie tylko to, co dostajemy na talerzu, lecz także wystrój, obsługa, zastawa, towarzystwo, gwar, nawet zapach – słowem moc wrażeń, które w sumie składają się na ulubioną knajpę albo pismo. Jeszcze bardziej niż w restauracjach ta petite difference jest widoczna w przypadku barów, gdzie kuchnia nie istnieje, a whisky, wódka lub gin są identyczne.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Passent; s. 93