Archiwum Polityki

Nadpalone kartki

Kwiecień, rocznica powstańczego zrywu w getcie. Ale ja nie o tym. Jestem nasłuchiwaczem ech, czytelnikiem nadpalonych kartek z dziejów kabaretu, estrady, piosenki. Także tam, za murem. Niedawno wpadło mi w ręce opracowanie na temat rozrywki w warszawskim getcie, pisane dla zespołu dokumentalistów przez świadka i zarazem oskarżyciela. Z pozycji pryncypialnych. Zawsze spokrewnionych z fanatyzmem. Jak on ich nienawidził! Tyle lat minęło, lecz na stronicach pozostały ślady ognia.

Polityka 13.2005 (2497) z dnia 02.04.2005; Groński; s. 96