Archiwum Polityki

Próba ognia

Dziesięć lat temu śmierć przeszła obok nich o krok. Pozostawiła swoje piętno. Wielu teraz dostrzega, że tamta tragedia nie była po nic. Że czegoś ich w życiu przez ten pożar pozbawiła, ale także dała coś dobrego.

Katarzyna Gudelis i Łukasz Taraszkiewicz mieli wtedy po 18 lat. On zdjął z głowy czapeczkę z daszkiem i kazał jej przez tę czapeczkę oddychać. Był spokojny. Ona w panice. Krzyczała. Oboje uznali, że to już koniec. Pożegnali się. On powiedział, że ją kocha, a potem wyrwał spośród zbitej masy, pchnął w kierunku wyjścia, powiedział: uciekaj. – I ja po tych ludziach... Katarzynie jeszcze dziś rwą się zdania. – Gdyby nie Łukasz, nie miałabym szans, mnie by tam stratowali.

Polityka 12.2005 (2496) z dnia 26.03.2005; Kraj; s. 32