Archiwum Polityki

Kto może nam wejść do domu

W Bełchatowie od kilkunastu dni policjanci pukają do prywatnych domów i szukają w komputerach pirackiego oprogramowania. Na miasto padł strach. Policjanci nie są jedynymi, którzy mogą – nieproszeni – nas odwiedzić. Do domu może nam wejść nawet służba leśna.

Lista zainteresowanych naszym mieszkaniem wydaje się niepokojąco długa. To mogą być m.in. strażacy, celnicy, pracownicy firm telekomunikacyjnych, przedstawiciele poczty, operatorzy kablówek, leśnicy, a także właśnie policjanci w pościgu za pirackim oprogramowaniem. Akcja miejscowej policji zrobiła w Bełchatowie wrażenie. Ludzie kasują zawartość twardych dysków. Młodzi wysyłają sobie ostrzegawcze esemesy. Rodzice wypytują dzieci, co zainstalowały na domowym komputerze. I czy aby nie ma tam jakichś „piratów”?

Polityka 9.2005 (2493) z dnia 05.03.2005; Gospodarka; s. 40