Archiwum Polityki

Polandyzacja

Jarosław Kaczyński znów nas postraszył. Tym razem landyzacją Polski. Ma ona grozić co najmniej dzielnicowym rozbiciem, by nas łatwo później zeuropeizować, czy może nawet zgermanizować. Z pewnością zaś osłabić państwo.

Określenie „landyzacja” wpisuje się przecież znakomicie w cały ciąg zdarzeń, od Tuskowego dziadka z Wehrmachtu poczynając, na jakichś straszliwych ustępstwach rządu wobec Anegeli Merkel kończąc.

Landyzacja ma nam grozić przy okazji kolejnego kroku reformy samorządowej, którą rząd Donalda Tuska właśnie przedstawił i która ma być swego rodzaju dokończeniem reformy rządu Jerzego Buzka, kiedy to utworzono samorządy na szczeblu powiatowym i wojewódzkim, ale te ostatnie znacznie z kompetencji okrojono, właśnie ze strachu przed landyzacją.

Polityka 23.2008 (2657) z dnia 07.06.2008; Temat Tygodnia; s. 18