Archiwum Polityki

Urny na piasku

Arabskie stacje telewizyjne odwodzą Irakijczyków od udziału w wyborach parlamentarnych 30 stycznia. Zaś większość zarówno zwolenników jak i przeciwników wyborów stawia sobie jedno wspólne pytanie: jak odsunąć od władzy obecną proamerykańską ekipę premiera Ajada Allawiego?

Amerykanie mieli nadzieję, że grono zwolenników zyska sobie niedawno powstała i sponsorowana przez nich telewizja Hurra, czyli Wolność. Jednak pomimo intensywnej kampanii reklamowej w Iraku ogląda ją niewiele osób, a jeszcze mniej wierzy w jej bezstronność. Podobnie małym zainteresowaniem cieszą się inne irackie stacje telewizyjne. Królują międzynarodowe – nadawane z satelity Al-Arabija i Al-Dżazira, za czasów Saddama telewizje zakazane.

Obraz Iraku przekazywany przez te popularne stacje nie różni się wiele od przepełnionych przemocą scen, jakie pokazuje polska telewizja.

Polityka 4.2005 (2488) z dnia 29.01.2005; Świat; s. 52
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >