Archiwum Polityki

Makbet z wideoklipu

Gdyby Piotr Kruszczyński zrobił takiego „Makbeta”, jakiego zapowiadał – o młodych ludziach, którym nagle otwiera się perspektywa awansu, stanowisk, władzy, po trupach, ale kto by na to zważał – mogłaby to być wypowiedź sceniczna niezwykle aktualna. Dokoła pełno przecież zaczadzonych rządzeniem, spragnionych kariery bez liczenia się z ceną, oślepionych przez biały tron ustawiony w spektaklu na wysokiej wieży. Użycie tragedii Szekspira do stworzenia ich ostrego, dramatycznego portretu mogłoby być usprawiedliwione – gdyby było celne.

Polityka 4.2005 (2488) z dnia 29.01.2005; Kultura; s. 67
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >