Archiwum Polityki

Nas do Unii nie zagonią!

Politykom rządowym wydaje się, że w kampanii zachęcającej do Unii rozstrzygające będą argumenty racjonalne, a prawda o szansach i korzyściach obroni się sama. Nic bardziej mylnego: równie ważna jest sfera emocji – haseł, skojarzeń, wierszyków, humoru. Taka – negatywna zresztą – kampania już się zaczęła.

Jak wynika z sondaży, przewaga zwolenników Unii jest wystarczająca, ale mądrzy ludzie ostrzegają, że wielu rodaków zwodzi ankieterów. – Kto jeździ po Polsce z dala od Warszawy, ten wie, że ani stolica, ani Unia nie są tam w modzie – mówi Róża Thun, prezes fundacji Shumana zajmującej się informacją europejską.

Kim są przeciwnicy Unii? Nie zostali dobrze rozpoznani i opisani, ale zostawiają po sobie obszerną twórczość słowno-propagandową. Najbardziej dostaje się unijnym gwiazdkom – tym złotawym z błękitnej flagi europejskiej.

Polityka 11.2003 (2392) z dnia 15.03.2003; Kraj; s. 24
Reklama