Archiwum Polityki

Grodzkie, ziemskie i nijakie

Rząd Jerzego Buzka rozpoczynając reformę terytorialną przyjął, że w Polsce powinno być 12 województw i ok. 300 powiatów. Wskutek nacisków polityków trzeba było wykroić dodatkowe 4 województwa i 80 powiatów. Dziś mówi się, że grodzkie należy połączyć z ziemskimi albo że w ogóle powiaty należy zlikwidować.

Za tym ostatnim rozwiązaniem opowiedzieli się w lokalnej prasie posłowie SLD Andrzej Brachmański i Ryszard Ulicki oraz w „Gazecie Wyborczej” prof. Elżbieta Chojna-Duch. Doradczyni ministra finansów powiedziała, że namawia wicepremiera Kołodkę „do podjęcia tematu likwidacji powiatów”. To nie jest powszechna forma organizacyjna w Unii – tłumaczyła – „nam raczej potrzebne są podregiony odpowiadające 49 zlikwidowanym województwom”. Powiaty – przekonywała – mają coraz mniej zadań, coraz mniej środków, nie inwestują, a „tworzenie nowych miejsc pracy polega na zatrudnianiu powiatowych urzędników”.

Polityka 11.2003 (2392) z dnia 15.03.2003; Kraj; s. 38