Archiwum Polityki

Doczekać wyroku

Załatwienie czegokolwiek w polskim sądzie to droga przez mękę. Dlaczego tak się dzieje? Tłumaczenie środowiska sędziowskiego pozostaje od lat niezmienne: jest nas za mało. A może sędziowie powinni solidniej pracować?

Liczba napływających do sądów spraw zwiększyła się z 2 mln w 1990 r. do 8,7 mln w 2002 r. (wzrost ponadczterokrotny). Kadra sędziowska zwiększyła się w tym czasie o niespełna 70 proc.). Pod koniec 2003 r. w sądach czekało na rozpatrzenie 2 278 665 spraw. O 200 tys. mniej starych spraw niż rok wcześniej, ale to słaba pociecha.

Co spadło, to przepadło

Sprawy idą powoli, bo w wypadku odroczenia następny termin wyznaczany jest najwcześniej za kilka miesięcy, zaś po godz.

Polityka 51.2004 (2483) z dnia 18.12.2004; Społeczeństwo; s. 91
Reklama