Archiwum Polityki

Luz w luce

Po aresztowaniu posła Andrzeja Pęczaka zapanowała konsternacja. Czy aresztowany poseł ma być dowożony na głosowania, bo przecież nikt mu nie odebrał mandatu, a on sam nie chciał się go zrzec mimo apeli partyjnych kolegów? Czy będzie pobierał całe poselskie wynagrodzenie? Czy jego biuro, opłacane ze środków publicznych, ma działać tak, jakby nic się nie stało? Nie bardzo wiadomo, co robić, gdyż istnieje tu luka prawna i trzeba dopiero zmienić ustawę o prawach i obowiązkach parlamentarzystów.

Polityka 49.2004 (2481) z dnia 04.12.2004; Komentarze; s. 17