Archiwum Polityki

Prezenty od fiskusa

Wśród podatników, którym fiskus już w tym roku zdążył umorzyć znaczące zaległości podatkowe, znaleźć można senatora Henryka Stokłosę, łódzkie kasyno, Związek Socjalistycznej Młodzieży Polskiej, Arcybiskupie Wyższe Seminarium Duchowne ze Szczecina i organizatorów wyborów Miss Polski. Jednych podatników fiskus potrafi złupić do gołej skóry, innych obdarza ulgami. Czym się kieruje?

W opublikowanym ostatnio obwieszczeniu ministra finansów, obejmującym umorzenia z I półrocza br., figuruje 9178 podatników. W podobnym okresie ub.r. było jedynie 301 umorzeń. Ów rekordowy wzrost to skutek ustawy z 2002 r. o „restrukturyzacji niektórych należności publicznoprawnych od przedsiębiorców”, zwanej też, od nazwiska wicepremiera, ustawą Kołodki.

Umorzenie może nastąpić „z uwagi na interes publiczny”, „z uwagi na interes strony” (czyli podatnika) i z uwagi – co bywa najczęstsze – na zbieg obu tych interesów.

Polityka 49.2004 (2481) z dnia 04.12.2004; Kraj; s. 24