Archiwum Polityki

Byrcyn znowu wyrcy

Od lat zima w górach zaczyna się podobnie – blokadą najpopularniejszych narciarskich tras. Głośne były wojny o zagrodzone stoki na Pilsku w Korbielowie i na Czyrnej w Szczyrku. W tym roku pod znakiem zapytania stoi zjazd z Gubałówki. Kto jest właścicielem polskich gór?

Kolejka linowo-terenowa na Gubałówkę to w lecie i w zimie kura znosząca złote jaja Polskim Kolejom Linowym. W zimie wywozi na górę głównie narciarzy. W ubiegłym sezonie wjechało milion osób. Tym samym daje też żyć dziesiątkom zakopiańskich rodzin, prowadzących interesy pod dolną stacją i na szczycie. W grudniu ub.r. rozeszła się wiadomość, że za zarzynanie tej kury zabrała się rodzina Wojciecha Gąsienicy-Byrcyna, posiadająca kilka działek przecinających w poprzek południowy stok narciarski równoległy do kolejki.

Polityka 1.2006 (2536) z dnia 07.01.2006; Kraj; s. 33