Archiwum Polityki

Gołąb ze skrzydłami jastrzębia

Demokraci wierzą, że ich tegoroczny wybraniec ma realne szanse na wyeksmitowanie prezydenta Busha z Białego Domu. Na konwencji w Bostonie przedstawiali go jako silnego przywódcę. Ilu niezdecydowanych wyborców zdołali przekonać?

Jeszcze pół roku temu Bush trzymał się mocno – po schwytaniu Saddama Husajna i przyspieszeniu gospodarki. Demokraci byli skłóceni, bezradni wobec popularności prezydenta, pozbawieni przywództwa. W Iraku jednak krew lała się coraz obficiej, skandal z torturami w Abu Ghraib wstrząsnął moralnymi racjami wojny podawanymi przez rząd, a do świadomości obywateli zaczęło docierać, że jej oficjalne powody – iracka broń masowego rażenia i związki Bagdadu z Al-Kaidą – mogą być czystym wymysłem.

Polityka 32.2004 (2464) z dnia 07.08.2004; Świat; s. 41
Reklama