Archiwum Polityki

Kurtyna w dół

Na dwa dni przed planowaną premierą „Przebudzenia Julii” w stołecznych Rozmaitościach reżyser Redbad Klynstra płynnie opowiadał w mediach, jak bardzo jego Julia jest rozbudzona, po czym w dniu premiery okazało się, że jednak zaspała i jeśli dobrze pójdzie, to obudzi się po wakacjach. Przykład idzie z góry. Największą loterią było ostatnimi czasy wybranie się na premierę do teatru Dramatycznego, gdzie Krystian Lupa przez kilka miesięcy cyzelował „Wymazywanie” i „Niedokończony utwór na aktora”, a Jerzy Jarocki mordował się z Gombrowiczem.

Polityka 23.2005 (2507) z dnia 11.06.2005; Kultura; s. 72
Reklama