Archiwum Polityki

Tatar wraca na Krym

Samozachwat to zabór ziemi w biały dzień, metoda stosowana przez wracających po stalinowskiej deportacji krymskich Tatarów. – Terenu pod nasze osiedla i meczety nie kradniemy, tylko odbieramy; nie można przecież ukraść czegoś, co własne – tłumaczą.

Tatar działkę mierzy, grodzi, potem chrzci krwią ofiarnego barana i na niej siada. Siedzi czasem kilka lat, w słońcu i w deszczu. Tak zdobywa niepisane prawo do posiadania samozachwata. Ziemia pod przyszły dom (samowolkę budowlaną) to najczęściej państwowy ugór, na oko Tatara teren niczyj. Uważa on, że ziemię odbiera jako ekwiwalent za to, co stracił, a co było kawałkiem Qirim, jego krymskiej ojczyzny.

Dziś Krym to Ukraina, ale do 1991 r. był tu Związek Radziecki.

Polityka 23.2005 (2507) z dnia 11.06.2005; Na własne oczy; s. 116
Reklama