Archiwum Polityki

Autostradą na piechotę

Z rządowymi programami budowy autostrad jest jak z konkursami w jeździe figurowej na lodzie: każda ekipa ma ambicję pokazania czegoś własnego. Zaczyna się od szumnej zapowiedzi, potem jest kilka efektownych figur, kończących się nieuchronnie zderzeniem z twardym lodem. Marek Pol masuje jeszcze obolałe miejsca, a tymczasem jego następca Jerzy Polaczek rozpoczyna prezentację własnego programu.

Dla kierowców mamy dwie wiadomości. Dobrą: w tym roku sieć polskich autostrad ma się wydłużyć aż o ok. 260 km. Jest i gorsza, bo z tego nieco ponad 100 km stanowią ubiegłoroczne zaległości, zaś kolejne 90 km to wyremontowany odcinek A4 Wrocław–Legnica, który już wcześniej poprawił statystykę autostradową. Więc tak na dobrą sprawę tegorocznym nowym nabytkiem będzie jedynie 70-km odcinek A18 między polsko-niemieckim przejściem w Olszynie a Golnicami. Skromnie.

Polityka 4.2006 (2539) z dnia 28.01.2006; Gospodarka; s. 40