Archiwum Polityki

Gdy nie ma władzy

W dniu zamachów w Londynie w Polsce nie było żadnej z trzech najważniejszych osób w państwie. Prezydent przebywał w Estonii, premier w Azji, marszałek Sejmu na Litwie, a minister spraw wewnętrznych i administracji na zwolnieniu lekarskim. Okazuje się, że nie ma żadnych przepisów regulujących kwestie ich obecności. Czy w jakimś dramatycznym momencie może się okazać, że kraj jest pozbawiony najwyższej władzy? – Zgodę na urlop ministrom wyraża premier, natomiast premier, prezydent i marszałek Sejmu informują się wzajemnie o planowanym terminie urlopu – uspokaja Marek Gieorgica, nowy rzecznik prasowy MSWiA.

Polityka 29.2005 (2513) z dnia 23.07.2005; Ludzie i wydarzenia; s. 16