Archiwum Polityki

„Mein Kampf” jednak na indeksie

Wrocławski Sąd Okręgowy udzielił tzw. zabezpieczenia roszczenia w sprawie o publikację polskiego przekładu „Mein Kampf” Adolfa Hitlera. Nakazał tym samym wycofanie wydrukowanych egzemplarzy z rynku i zabronił ewentualnych dodruków. Pozew przeciwko Wydawnictwu Książki Niezwykłej XXL złożyły władze Bawarii. To one na mocy decyzji władz okupacyjnych Niemiec z 1946 r. posiadają prawa autorskie do tego wykładu ideologii nazistowskiej, ale w imię pamięci dla ofiar totalitaryzmu oraz dla zapobieżenia rozszerzaniu się koncepcji narodowosocjalistycznych postanowiły nie udzielać nikomu pozwolenia na druk.

Polska edycja książki pojawiła się w lutym br. Już w marcu podczas spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski i Niemiec sprawę tę poruszył Joschka Fischer. W Niemczech wznawianie „Mein Kampf” i innych nazistowskich publikacji jest zabronione.

Pomysłodawcą publikacji i autorem wstępu był prof. Bogdan Michalski, specjalista od prawa prasowego i autorskiego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Prawnicy reprezentujący Bawarię dowodzili, że nieprawdziwe są argumenty, jakoby edycja ta miała służyć wyłącznie celom naukowym czy badawczym: obejmuje ledwie 1/3 oryginalnego tekstu, a komentarz, jakim ją opatrzono, jest nierzetelny i wątpliwej jakości. Wrocławska prokuratura wszczęła nadto śledztwo przeciwko wydawcy Markowi S. o przestępstwo z art. 256 kodeksu karnego (Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa (...) podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2). Wydawnictwo XXL opublikowało też ostatnio „Wyjątki z dzieł przewodniczącego Mao Tse-Tunga”, czyli słynną „Czerwoną książeczkę”.

Polityka 30.2005 (2514) z dnia 30.07.2005; Ludzie i wydarzenia; s. 17
Reklama