Archiwum Polityki

Uff, jak gorąco!

Można by z ulgą przyjąć koniec kadencji Sejmu, ale następna może być gorsza

Mocnym akcentem na zakończenie prac Sejmu IV kadencji miało być przesłuchanie marszałka Włodzimierza Cimoszewicza przez orlenowską komisję śledczą. Akcent miał być mocny, bowiem spodziewano się polowania na kandydującego w wyborach prezydenckich marszałka. Przygotowany zarzut był taki, iż wypełniając oświadczenie majątkowe przed czterema laty złamał przepisy (marszałek przyznał się do pomyłki). Towarzyszyła temu insynuacja, że sprzedał akcje Orlenu wiedząc, iż za miesiąc nastąpi zatrzymanie prezesa Modrzejewskiego, a więc chciał na tej wiedzy zarobić.

Polityka 31.2005 (2515) z dnia 06.08.2005; Komentarze; s. 20