Archiwum Polityki

W co patrzą gwiazdy

Gwiazdy show-biznesu lgną do mistycyzmu i ezoteryki. Madonna uważa się za kabalistkę, Tom Cruise propaguje scjentologię, inni szukają duchowego odrodzenia w rozmaitych nurtach ruchu Nowej Ery. Oto znak czasu: zamiast kultu idola mamy idola, który chce być fanem kultu.

Rozwiązałem swoje problemy i odzyskałem równowagę dzięki Kościołowi scjentologicznemu” – wyznał niedawno Tom Cruise w wywiadzie dla „Polityki”. Hollywoodzki aktor nie jest odosobniony w swojej fascynacji. Do Kościoła scjentologicznego należy całkiem spora grupa gwiazd ekranu, choćby John Travolta, Juliette Lewis, Karen Black, a także muzycy jak Beck, Chick Corea czy Isaac Hayes. Sławni adepci organizacji uznawanej w wielu krajach świata za niebezpieczną sektę wierzą, że dzięki praktykowaniu jej doktryny uwolnią się od szkodliwych psychicznych miazmatów, a po „oczyszczeniu duszy” osiągną pełny rozwój osobowości.

Polityka 31.2005 (2515) z dnia 06.08.2005; Kultura; s. 59