Archiwum Polityki

Prezydent panem ustaw

Oficjalnie kadencja obecnego parlamentu będzie trwać do dnia poprzedzającego zebranie się Sejmu następnej kadencji. Teoretycznie czasu zostało sporo, ale posłowie już nie mają praktycznie nic do roboty.

Posłowie nadal pojawiają się w Sejmie, choć raczej po to, by udzielić wywiadu lub wziąć udział w konferencji prasowej. Do końca kadencji, a także przez trzy miesiące po jej zakończeniu, będą otrzymywać diety i uposażenia poselskie (miesięcznie 11,9 tys. zł).

W tej sytuacji władza ustawodawcza przesunęła się w stronę prezydenta.

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Ludzie i wydarzenia; s. 15
Reklama