Archiwum Polityki

Głosy i glosy

To polscy politycy inspirują tę rusofobię.
Siergiej Markow
rosyjski politolog
Pobicie czworga rosyjskich dzieci w Warszawie stało się dla Moskwy pretekstem do pokazania światu, kto tu jest zły. Proszę, Polacy narzekają, że w Rosji nie przestrzega się praw człowieka, że Rosja nie chce zmierzyć się z historią, a sami hodują bandytów i rusofobów. I to za przyzwoleniem i aprobatą elit politycznych czy wręcz z ich inspiracji.

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Świat; s. 46
Reklama