Archiwum Polityki

Tania krew

Dokładnie 15 lat temu w Genewie podpisano porozumienie pokojowe, kończące jeden z najkrwawszych konfliktów po II wojnie światowej. Wojna iracko-irańska pochłonęła milion ofiar i – jak to na Bliskim Wschodzie – niczego nie załatwiła.

Wojna zaczęła się 22 września 1980 r. Armia iracka zaatakowała sąsiada i wdarła się na jego terytorium. Iran szybko jednak odparł atak i przez większość czasu walki toczyły się na terytorium agresora. Cały dramat trwał aż osiem lat. Przyniósł nową równowagę sił w regionie; islamska rewolucja w Iranie straciła impet, a Saddam Husajn poczuł się panem sytuacji i wkrótce po pokoju genewskim zaatakował Kuwejt.

Przyczyn sporu można się doszukiwać w zamierzchłej przeszłości,

gdy o wpływy w Zatoce rywalizowały dwa królestwa: Mezopotamia (jej dziedzicem jest Irak) i Persja (współcześnie zwana Iranem).

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Świat; s. 52
Reklama