Archiwum Polityki

Dark Water– Fatum

Gdyby wyspy Roosevelta nie było, pewnie wymyśliliby ją twórcy horrorów. Ale Roosevelt Island istnieje naprawdę i można się na nią dostać kolejką wprost z Nowego Jorku. Dla obu głównych bohaterek filmu „Dark Water – Fatum”, matki i córki, wyspa to nowy ląd. W niesamowitym pejzażu blokowisk, zaprojektowanych przez awangardowego (30 lat temu) architekta, chcą rozpocząć życie od nowa. Wynajęły właśnie mieszkanie w ponurym gmaszysku, którego wątpliwe zalety przedstawia nie budzący zaufania zarządca (świetny John C.

Polityka 32.2005 (2516) z dnia 13.08.2005; Kultura; s. 56
Reklama