Archiwum Polityki

Opłata tu, opłata tam

Dlaczego na podaniu trzeba nakleić znaczek akurat za 5 zł, a pozwolenie na broń kosztuje 212 zł? Na każdym kroku pobiera się od nas jakieś opłaty, w wysokości nie wiadomo czym uzasadnionej.

Andrzej Mazurek, 40-letni żeglarz, należy do tych, którzy wbrew rozsądkowi nadal pływają po Bałtyku pod polską banderą. Inni z powodu biurokratycznej obstrukcji i rosnących kosztów już dawno zarejestrowali jachty w Szwecji lub w krajach Adriatyku.

Nie chce się wierzyć, ale w Polsce morski jacht jest traktowany tak samo jak kontenerowiec. – Wożę ze sobą stos świadectw, klasyfikacji, certyfikatów, za które co roku muszę słono płacić. Podobnie jest ze specjalistycznym sprzętem, którego nie muszą mieć jachty rejestrowane w Szwecji.

Polityka 33.2005 (2517) z dnia 20.08.2005; Gospodarka; s. 38
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >