Archiwum Polityki

Wojewodowie: wszyscy nasi

Po objęciu urzędu premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiadał, że nowych wojewodów mianuje w ciągu trzech tygodni. Zajęło to prawie trzy miesiące. Ale czas też nie został zmarnowany. Nominacje otrzymali członkowie i sympatycy PiS.

Być może jeszcze w styczniu wolnymi fotelami partia braci Kaczyńskich kusiła ewentualnych koalicjantów i działaczy innych partii. Jest też inny powód opóźnienia. Sporo kandydatów uzyskało kiepskie oceny specjalnej komisji w MSWiA i trzeba było szukać nowych.

Kandydatów na wojewodów i ich zastępców wskazywali lokalni parlamentarzyści PiS i szefowie wojewódzkich struktur tej partii zwani – w odróżnieniu od byłych baronów SLD – gubernatorami.

Polityka 5.2006 (2540) z dnia 04.02.2006; Społeczeństwo; s. 78
Reklama