Archiwum Polityki

Z pasją i bez śniegu

10 lutego ruszają w Turynie XX Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Trzecie (po Cortinie d‘Ampezzo i Rzymie) przygotowywane we Włoszech. W bólach, bo na działający u stóp Alp komitet organizacyjny od początku spadła cała lawina problemów. Teraz już może być tylko z górki.

Przygotowania przebiegały wśród politycznych sporów między związanym z centrolewicowymi partiami komitetem organizacyjnym TOROC a centroprawicowym rządem. Rezultat? Wielka dziura w budżecie. Pomoc zadeklarował rząd włoski, ale za pięć dwunasta wycofał 64 mln euro. Sytuację uratowały władze Turynu i Piemontu oraz wpływy z loterii olimpijskiej.

Było na co wydawać – większość obiektów zbudowano od początku. Podczas gdy Włosi zarzekali się, że już wszystko gotowe, inspekcja przeprowadzona 7 stycznia na trasie zjazdowej Sestriere wykazała poważne niedopatrzenia.

Polityka 5.2006 (2540) z dnia 04.02.2006; Społeczeństwo; s. 90
Reklama