Archiwum Polityki

Pan i Pani J.

Jej zdjęcie i nazwisko trafiło na pierwsze strony gazet. O mężu dowiadywaliśmy się przy okazji. Ona występowała w roli głównej. On stanowił intrygujące tło. Kim są Anna i Michał Jaruccy?

Na przesłuchanie szła sprężystym krokiem. Drobna, w granatowym kostiumie, z zarysowaną już wyraźnie ciążą. Jak przystało na doświadczoną specjalistkę od PR, zdawała się nie peszyć tłumem. List, jaki miała przekazać Włodzimierzowi Cimoszewiczowi przez Jacka Jankowskiego, jego współpracownika, a swojego znajomego, przedstawia ją z innej strony. „Może jednak mój mąż mógłby wyjechać na jakąś placówkę?” – pyta przymilnie. Snuje wizje rodzinnej sielanki we Włoszech.

Polityka 35.2005 (2519) z dnia 03.09.2005; Społeczeństwo; s. 82