Archiwum Polityki

PORA ze dwora

PORA stała się legendą pomarańczowej rewolucji. To ona pierwsza rozbiła namioty na Majdanie i zagrzewała do oporu. A po zwycięstwie patrzyła na ręce nowej władzy. Teraz się podzieliła i skłóciła, ale nie zwija sztandarów.

Na poletku ukraińskiej polityki PORA była niczym nowalijka. Pojawiła się przed wyborami prezydenckimi w 2004 r., żeby walczyć z reżimem Kuczmy i Janukowycza, żeby go ośmieszyć, pokazać ludziom, że zwycięstwo zależy od nich samych. Nie była ukraińskim wynalazkiem, już wcześniej wypróbowali go młodzi Serbowie: podobnie nękali reżim Miloszevicia. W Kijowie mówiło się nawet o przeszczepie z Belgradu. Ale liderzy PORY to byli doświadczeni opozycjoniści, którzy już jesienią 1990 r.

Polityka 38.2005 (2522) z dnia 24.09.2005; Świat; s. 50