Archiwum Polityki

Buntownik bez upiększeń

Był pierwszym młodzieżowym idolem powojennego kina, symbolem wrażliwego buntownika zmiażdżonego w trybach hollywoodzkiej machiny. 50 lat po jego śmierci ów mit znów ożył za sprawą ujawnienia homoseksualnych skłonności artysty, które do tej pory przemilczano.

Wbrew utrwalonej legendzie James Dean nie był wybitnym aktorem ani charyzmatycznym artystą. Zanim w wieku 24 lat zginął w swoim luksusowym modelu Porsche 550 Spyder, zdążył zagrać w zaledwie trzech, i to nie najlepszych, filmach fabularnych. O jego krótkim jak lot meteoru życiu powstało jednak więcej książek i dokumentów niż o ludziach, którzy mogą się wykazać znacznie bogatszym dorobkiem. Andy Warhol nazwał Deana „straconą, lecz piękną duszą naszych czasów”.

Polityka 39.2005 (2523) z dnia 01.10.2005; Kultura; s. 70