Archiwum Polityki

Jak nas widzą?

Polskie wybory budzą w Europie zainteresowanie, ale także obawy. Berliński dziennik „Tageszeitung” alarmuje: „Polska katastrofa: Antysemita, populista i zwolennik kary śmierci wygrał wybory”. Chociaż inne gazety, nie tylko niemieckie, są bardziej powściągliwe, to jednak pełno w nich stereotypów na temat Polski i Polaków, że antyrosyjscy, antyniemieccy, zadufani, roszczeniowi, proamerykańscy. Cóż, media chętnie sięgają po stereotypy. Na ogół nie są one dla nas bardzo pochlebne.

W ramach warszawskiego Festiwalu Nauki w siedzibie „Polityki” odbyły się cztery debaty: Jak nas widzą Rosjanie, Ukraińcy, Niemcy i Czesi ze Słowakami. Oto zaskakujący bilans.

Najmniej napięć mamy w stosunkach z południowymi sąsiadami, Czechami i Słowakami. Zarówno my widzimy Czechów lepiej niż dawniej, gdy stereotyp Pepika oznaczał krętacza, egoistę i tchórza, który korzy się przed każdym najeźdźcą i broni tylko własnych interesów, jak i Czesi, którzy wyśmiewali polską niegospodarność i szlacheckie pozerstwo, lepiej widzą nas.

Polityka 40.2005 (2524) z dnia 08.10.2005; Świat; s. 50
Reklama