Archiwum Polityki

Wiosna jesieni

Oferta kultury popularnej coraz częściej adresowana jest do starszego odbiorcy. Oto dlaczego krezusami estrady są dziś muzyczni weterani, a bohaterami filmów i seriali – kobiety po przejściach i mężczyźni z przeszłością.

Na wydanej 38 lat temu płycie Beatlesów „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” Paul McCartney, wówczas 25-letni, śpiewa piosenkę „When I’m Sixty Four” (kiedy będę miał 64 lata). Wizja podeszłego wieku w epoce, kiedy młodzi zbuntowani upowszechniali hasło „Nie wierz nikomu, kto przekroczył trzydziestkę”, musiała się wydawać fanom liverpoolskiej czwórki czymś wielce osobliwym. Rosła przecież międzypokoleniowa przepaść, tryumfowała młodzieżowa kontrkultura, a show-biznes szybko się przekonał, że w takich okolicznościach warto respektować gust nastolatków.

Polityka 40.2005 (2524) z dnia 08.10.2005; Kultura; s. 70
Reklama