Archiwum Polityki

Tuż przed dorosłością

Nie jechali na zwyczajną wycieczkę autokarem. Wybrali się – to już długa tradycja w ostatnich klasach – z pielgrzymką do Częstochowy prosić o pomyślność na maturze. Więc tym bardziej ktoś im musi pomóc w odpowiedzi na pytanie: dlaczego i po co stała się taka tragedia?

Stałem na wylocie drogi do Warszawy, pisze Piotr, łapiąc okazję, bo nie zdążyłem na pociąg. Wasz autokar mnie mija. O 6.20 łapię okazję. W ciągu kilku następnych minut mijam was przed samym Jeżewem, znowu was widzę. Macham do was ręką. Widzę jadącego w kierunku Białegostoku tira i busa. O 7.30 słyszę wiadomość z radia. Zginęło 12 osób. Płaczę. Znałem was jedną chwilę, na jedno wyminięcie samochodu, ale zapamiętam na zawsze. Piotrek, lat 28. Ten list wisi w oknie I Liceum Ogólnokształcącego w Białymstoku.

Polityka 41.2005 (2525) z dnia 15.10.2005; Kraj; s. 28