Archiwum Polityki

Prawdziwy amator

To on był pierwowzorem Filipa Mosza, głównego bohatera słynnego filmu Krzysztofa Kieślowskiego „Amator”. Franciszek Dzida, prezes Amatorskiego Klubu Filmowego w Chybiu koło Cieszyna, od 36 lat kręci tu filmy. Niezłomnie wierzy w kino niezależne. Ostatnia produkcja nosi tytuł „Wędrowiec”.

Kamera! Akcja! W stronę obiektywu rusza Piotr Machalica, tuż za nim, nadskakując, idzie Grzegorz Sikora, aktor teatru w Bielsku-Białej. Pierwsze ujęcie pierwszej sceny „Wędrowca”, najnowszego filmu AKF Klaps w Chybiu. Stop, stop! Mikrofon wszedł w kadr, powtarzamy, krzyczy reżyser, czyli Franciszek Dzida.

Aktorzy, ze spokojem zawodowców, nie zważając na tnące komary, wracają na pozycje wyjściowe. Czeka ich jeszcze wiele powtórek, nierozgrzana ekipa filmowa popełnia błędy, latający nad Jeziorem Goczałkowickim samolot zagłusza dialogi, co chwila słońce chowa się za chmurami.

Polityka 41.2005 (2525) z dnia 15.10.2005; Na własne oczy; s. 116
Reklama